Artykuł sponsorowany
Kiedy oznaczenie maszyny może jednocześnie wspierać serwis i ewidencję majątku

Pracownicy odpowiedzialni za ewidencję majątku w nowoczesnych zakładach produkcyjnych często szukają sposobów na optymalizację rutynowych przeglądów. Maszyny pracujące w trybie ciągłym wymagają błyskawicznej obsługi serwisowej, a każdy przestój generuje wymierne koszty dla przedsiębiorstwa. Zastosowanie jednego uniwersalnego oznaczenia wydaje się niezwykle kuszącym rozwiązaniem z perspektywy inżynierów utrzymania ruchu. Dobrze zaprojektowany nośnik informacji na obudowie może pełnić podwójną rolę ewidencyjno-techniczną, o ile zostanie na nim umieszczony starannie dobrany i przemyślany zestaw danych.
Różnice między danymi technicznymi a ewidencyjnymi
Dane techniczne obejmują parametry niezbędne do bezpiecznej eksploatacji urządzenia na hali. Należą do nich najczęściej wartości takie jak docelowe napięcie zasilania, moc nominalna, ciśnienie robocze czy minimalna klasa szczelności obudowy. Dyrektywa maszynowa 2006/42/WE nakłada na producentów ogólny wymóg trwałego i czytelnego oznakowania sprzętu pracującego w przemyśle. Przepisy nie wymuszają jednak umieszczania każdego z tych parametrów na wszystkich rodzajach urządzeń bez wyjątku. Nakazują one rozsądne dostosowanie zakresu prezentowanych informacji do konkretnego typu i specyfiki danej maszyny. Odpowiednio wyprodukowana tabliczka znamionowa prezentuje te najważniejsze wartości w sposób wysoce widoczny. Pozwala to obecnemu na zmianie mechanikowi szybko zweryfikować dopuszczalne warunki pracy bezpośrednio przy stanowisku, bez konieczności szukania papierowej dokumentacji.
Identyfikację konkretnego składnika majątku w systemie księgowym oraz oprogramowaniu zarządzającym utrzymaniem ruchu ułatwiają z kolei dane ewidencyjne. Obejmują one wewnętrzny numer inwentaryzacyjny, przypisaną na stałe lokalizację w zakładzie oraz unikalny identyfikator przedsiębiorstwa. Połączenie obu tych zbiorów informacyjnych udaje się zazwyczaj w sytuacji, gdy nadany przez wytwórcę numer seryjny urządzenia pełni podwójną funkcję. Aluminiowy element przymocowany do korpusu maszyny zawiera wtedy podstawowe parametry techniczne połączone z geometrycznym kodem QR. Zeskanowanie tego znacznika przenosi pracownika bezpośrednio do pełnego cyfrowego rekordu w zakładowej bazie danych, integrując świat fizyczny z cyfrowym.
Natychmiastowego odczytu wzrokowego bez użycia skanerów wymagają wyłącznie najistotniejsze informacje o bezpieczeństwie oraz absolutnie bazowe parametry fizyczne. Pełna historia przeprowadzonych napraw serwisowych, aktualna wartość księgowa czy przewidywany termin kolejnego przeglądu mogą z powodzeniem rezydować w wewnętrznej strukturze systemu informatycznego. Moduły z kodami ułatwiają uprawnionej kadrze szybki dostęp do tych zaawansowanych statystyk. Właściwe zaplanowanie takiej hierarchii informacyjnej skraca czas rutynowych inspekcji bez zbędnego przeładowywania powierzchni fizycznego nośnika.
Ryzyka nadmiernej zawartości i rola materiału
Zbyt gęsto upakowana treść wymusza drastyczne zmniejszenie rozmiaru użytej przez projektanta czcionki. Mniejsze znaki znacznie obniżają czytelność w trudnych warunkach oświetleniowych, z którymi na co dzień mierzą się pracownicy dużych hal produkcyjnych. Drobne detale graficzne trudniej jest przenieść na metalową płaszczyznę z zachowaniem wysokiego poziomu ostrości i wyraźnego kontrastu. Zagęszczony układ liter i cyfr zwiększa również ryzyko błędnego odczytu wartości podczas rutynowych kontroli stanu technicznego. Upakowanie ogromnej ilości drobnego tekstu sprawia ponadto, że ewentualne zarysowania punktowe mogą zniszczyć istotne liczby, uniemożliwiając ich rozszyfrowanie.
Minimalizację opisanych ryzyk związanych z degradacją ułatwia odpowiedni dobór materiału bazowego oraz docelowej technologii produkcji. Zaawansowany proces obróbki aluminium opiera się na osadzaniu wybranego barwnika bezpośrednio w porowatej warstwie tlenku, co bardzo mocno zabezpiecza naniesiony wzór przed wytarciem. Zbudowana w ten chemiczny sposób powłoka wykazuje dużą odporność na promieniowanie ultrafioletowe, silne przemysłowe rozpuszczalniki oraz postępującą korozję. Poznańska firma Alumart wykorzystuje tę ugruntowaną metodę do wytwarzania oznaczeń dedykowanych wysoce agresywnemu środowisku produkcyjnemu. Otrzymane tą drogą nośniki informacyjne utrzymują swoją pierwotną czytelność w ciężkich warunkach i czasie precyzyjnie określonym przez specyfikację techniczną użytego stopu. Wzbogacenie ich industrialnego projektu o skomplikowane matryce QR nie obniża w żaden sposób fizycznej wytrzymałości gotowego produktu.
Uniwersalne i zintegrowane oznakowanie sprzętu sprawdza się najlepiej w przypadku maszyn o stosunkowo prostej konstrukcji oraz jednorodnym przeznaczeniu. Najważniejsze parametry pracy oraz zespolone kody dostępowe mieszczą się wtedy na jednym kawałku metalu bez odczuwalnej utraty ostrości wizualnej. Mocno rozbudowane zrobotyzowane linie produkcyjne i rygorystyczne procedury audytowe uzasadniają jednak wyraźne rozdzielenie ról informacyjnych poszczególnych znaczników. Niezależny moduł ewidencyjny przejmuje wtedy całkowicie ciężar płynnej komunikacji z systemami utrzymania ruchu. Pozwala to zachować na głównym elemencie konstrukcyjnym wyłącznie te dane, które bezpośrednio odpowiadają za bezpieczeństwo operatora na danym stanowisku. Odpowiednie zaplanowanie tego podziału porządkuje zarządzanie majątkiem firmy.



